Dupa makowca.
Pierwszy post, więc i temat powinien być
wyjątkowy. Postanowiłam, że podzielę się z Wami przepisem na wyjątkowe
świąteczne ciasto o wdzięcznej nazwie Dupa
makowca. ☺️
Postępujcie
zgodnie z instrukcją:
1) Przygotuj
klasyczny makowiec. Najstaranniej jak tylko potrafisz. Nagrzej piekarnik,
przygotuj blachę.
2)
Przenosząc makowiec ze stolnicy na blachę, koniecznie niechcący złap w taki
sposób, by jeden z końców makowca odpadł z głośnym plaśnięciem (byle nie na
podłogę).
3) Nie
panikuj. Powstały wylot w makowcu zalep, żeby wyglądało w miarę estetycznie i
normalnie przełóż na blachę.
4) Zbierz
ile się da z tego co odpadło, rozejrzyj się lub zastanów czy nie masz czasem
jakiejś wolnej foremki. Lepiej, żebyś miał.
5) Odłóż
Dupę makowca, obliż ręce, przygotuj foremkę i umieść w niej ciasto. Ponownie
obliż ręce.
6) Nie
przejmuj się, że Dupa makowca wygląda
jak pasztet w pękniętej kiszce. Jak niby ma wyglądać?
7) Upiecz
jak zwykły makowiec.
Ważne: zdarza
się, że Dupa makowca może powstać z premedytacją, pod wpływem emocji, które
mogą towarzyszyć osobie pieczącej w trakcie przygotowywania tego klasyka
klasyków, gdy ciasto klei się do rąk i blatu, gdy farsz wycieka przez dziurę w
boku, której wcześniej nie było… to nie musi być wcale niechcący, ale według
legendy pierwsza Dupa makowca powstała jak wiele innych, genialnych wynalazków –
przez przypadek.
